Cztery książki, cztery różne historie – moje czytelnicze wrażenia
Lubię sięgać po książki z różnych gatunków. Czasem wybieram biografie, innym razem publikacje związane z kosmetykami i medycyną estetyczną, a także powieści, które wciągają fabułą i zaskakują zakończeniem. Dzisiaj przygotowałam cztery krótkie recenzje książek, które przeczytałam.
Max Factor – „Twórca imperium piękna”, Fred E. Basten
To inspirująca historia słynnego makijażysty, który stworzył wiele różnych kosmetyków. W ich powstawaniu uczestniczyły także jego dzieci. Książka składa się z czternastu rozdziałów, z których każdy przedstawia kolejny fragment tej historii.
Makijaż to mój ulubiony temat, dlatego chętnie sięgnęłam po tę biografię. Lubię również czytać książki tego gatunku, ponieważ potrafią inspirować i motywować do działania. Historia Maxa Factora to interesująca propozycja dla osób, które chcą poznać bliżej postać związaną ze światem makijażu.
Dr Marek Wasiluk – „Młodziej. Jak wyglądać pięknie i naturalnie”
Autor opisuje przypadki metamorfoz przeprowadzonych za pomocą zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Porusza również temat marketingu i pokazuje, jak łatwo można dać się przekonać do niepotrzebnych zabiegów.
W książce wyjaśniono, czym jest medycyna estetyczna, a czym nie jest, oraz jakie zmiany można dzięki niej osiągnąć. To publikacja, w której profesjonalna wiedza została przedstawiona w interesujący sposób. Książka składa się z dziesięciu rozdziałów, które warto przeczytać.
To jedna z tych pozycji, do których zamierzam wracać. Zawarte w niej informacje są warte uwagi, szczególnie dla osób zainteresowanych zabiegami i świadomym podejściem do poprawiania wyglądu.
Magda Stachula – „Słuch”
To kolejna książka Magdy Stachuli, po którą sięgnęłam. „Słuch” jest drugim tomem serii „Zwodnicze zmysły”. Powieść czyta się szybko i dobrze, od początku aż do końca.
Wśród głównych bohaterów znajdują się Zuza, Olaf, Sonia i Krystian. Większość z nich to studenci, którzy wspólnie wybierają się na wycieczkę na Słowację. Podczas zwiedzania jaskiń z grupą część uczestników się gubi. Między Sonią a Krystianem dochodzi do kłótni, a Zuza jest z Olafem. Później Zuza postanawia odwieźć Sonię do domu i wtedy dochodzi do wypadku.
Fabuła rozwija się sprawnie, a zakończenie potrafi zaskoczyć. To książka, którą dobrze się czyta i która trzyma czytelnika przy historii aż do ostatnich stron.
Monika Tarwid – „Puknij się w aureolę”
„Puknij się w aureolę” to świetnie napisana i zabawna książka. Nie brakuje w niej wesołych sytuacji związanych z Majką, główną bohaterką, oraz jej babcią.
Pojawiają się również inni bohaterowie, bal i różne wątki obyczajowe, dzięki którym historia jest urozmaicona. Ciekawym elementem są także dwaj aniołowie Majki, którzy obserwują jej życie.
Książkę dobrze się czyta od początku do końca. To przyjemna lektura, w której humor i perypetie bohaterów odgrywają ważną rolę.
Na zakończenie
Każda z tych czterech książek jest inna. Biografia Maxa Factora przybliża historię osoby związanej ze światem makijażu, publikacja dr. Marka Wasiluka porusza temat medycyny estetycznej, „Słuch” oferuje wciągającą fabułę, a „Puknij się w aureolę” dostarcza humoru i obyczajowych historii.
Lubię taką różnorodność w czytaniu. Dzięki niej mogę poznawać nowe historie, zdobywać wiedzę i spędzać czas z książkami, które odpowiadają na różne zainteresowania i nastroje.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz.
Zachęcam do lektury recenzji wielu ciekawych książek wśród których znajdziesz coś dla siebie