Przejdź do głównej zawartości

Katarzyna Grochola " Trochę większy poniedziałek"



l

Katarzyna Grochola
Trochę większy poniedziałek”

Ilość stron: 305
To siódma książka tej autorki jaką przeczytałam. Nie jestem fanką tego typu literatury, ale kiedyś chciałam dać szansę dziełom po które w zasadzie nigdy bym nie sięgnęła. I tak na siedem przeczytanych podobały mi się trzy. Reszta nie była nudna, ale mało ciekawa. Moje ulubione to:
Kryształowy Anioł”
Zielone drzwi”
Trochę większy poniedziałek” też jest już jest na te j liście. Zachęca on opisem na okładce oraz tym, że jest zbiorem felietonów, a ja lubię krótkie treści na różne tematy. Zawiera aż 55 tekstów. Wszystkie dobrze się czyta. Są zabawne, w stylu Joanny Chmielewskiej.







Najbardziej podobały mi się następujące:
Dzikie zwierzątko”
o dziecku zadającym mnóstwo pytań
Przesądy, sowa i brzydkie słowa”
o ratowaniu sowy
Jak jeden facet wpadł do dziury”
o marudzącym cały czas facecie
Trochę większy poniedziałek”
myślę, że najlepiej ten cytat określa treść:
A tymczasem Nowy Rok to taki trochę większy poniedziałek i jeśli chodzi o te obietnice, które sobie samym składamy – to ile z nich umiera następnego dnia rano? Albo po paru dniach?
Zmieniam życie na wyjeździe”
o wizycie w spa
Bez kłopotów”
o gościach, którzy nie chcieli sprawiać kłopotu
Dbam o kręgosłup i psa”
zabawna historia o ćwiczeniach i psie
Gram w tenisa”
o wyprawie na tenisa do którego nie doszło. Dlaczego? Przeczytacie sami.
Rozwinąć skrzydła”
Prima aprilis i samolocik”
zabawne w drugiej połowie treści.
Jak zrobić sobie przyjemność”
zabawnie o urządzeniu do domowego masażu
Nie cierpię nagród”
o nagrodzie i o tym co niej zostało, a nie zostało...nic.
Marzenia o Teneryfie”
dlaczego wakacje nie doszły do skutku? Przeczytacie sami.
Nie jestem nowoczesna”
historia o telefonie komórkowym i stacjonarnym, opłatach, które nie doszły.

Polecam każdemu to dzieło. Warto przeczytać o każdej porze roku, kupić na prezent itp.


Te posiadam


Pozostałe recenzje tu










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marta Guzowska "Wszyscy ludzie przez cały czas"

Marta GuzowskaWszyscy ludzie przez cały czas”
Ilość stron: 398 To trzecia książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęciło mnie to, że podobały mi się dwie poprzednie. „Wszyscy ludzie przez cały czas” czyta się bardzo dobrze. Nie ma nudnych momentów. Bohaterowie pracują na wykopaliskach archeologicznych. Jest wątek kryminalny w którym mordercą okazuje się...Policjant. Jak to się stało i dlaczego będziecie musieli przeczytać sami. Na pewno przeczytam jeszcze inne dzieła tej autorki. Polecam każdemu.

Ciekawe cytaty:Możesz oszukać wszystkich przez jakiś czas albo kilka osób przez cały czas, ale nie zdołasz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas.” (str 88)Upierdliwcy dzielą się z grubsza na dwa typy: upierdliwców aktywnych i pasywnych”. (str 256)Cechą charakterystyczną upierdliwca, czy to aktywnego czy pasywnego, jest fakt, że nie przestaje.” (str 258) -„Wszystko w porządku? Na to pytanie nie ma dobrej, logicznej odpowiedzi. Ponieważ nie jesteśmy w stanie zbadać …

Teresa Monika Rudzka "Bibliotekarki"

Teresa Monika RudzkaBibliotekarki”
Ilość stron: 296 To pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie tytuł i opis na okładce. Treść trochę rozczarowuje i jest momentami nudna. Miałam dość po stu stronach, ale doczytałam do końca oczekując chociaż zabawnej sceny. Bohaterkami są tytułowe bibliotekarki. Rozdziały napisane z różnych punktów widzenia każdej z nich. Znajdziecie też trochę o klientach czytelni, ich zachowaniu, składaniu skarg. Niektóre z przedstawionych były według mnie strasznie absurdalne. Na przykład ta dotycząca imienia...Żywia. Ja tego nie polecam, ale każdy może sądzić inaczej.  

Ciekawe cytaty:Jeśli tyle czasu dobijasz się do tych drzwi, a one się nie otwierają, to znaczy, że tak ma być. Los daje ci wyraźny znak, że ta droga nie jest dla ciebie. Szukaj innej.” (str 34)

Lisa Scottoline "Krok w Krok za Mary"

Lisa ScottolineKrok w krok za Mary”
Ilość stron: 328 To czwarta książka tej autorki jaką przeczytałam. Pozostałe to: „Spójrz mi w oczy” recenzja tu „Trudna prawda”recenzja tu „Nie odchodź”recenzja tu

Do lektury zachęcił mnie opis na okładce i to, że lubię twórczość tej pisarki.
„Krok w krok za Mary” jest zaskakująco jak na twórczość Lisy Scottoline... nudne. Ledwo doczytałam do końca. Treść stanowi głównie obawa tytułowej Mary, której wydaje się, że ktoś ją śledzi. Jest to oczywiście prawda. Zostaje ona wyjaśniona w nieco już ciekawszym zakończeniu. Przedstawione są także różne procesy sądowe, a także losy najlepszej przyjaciółki Mary – Judy. Potem postanawiają otworzyć własną mała kancelarię.
Być może gdyby dzieło miało mniej stron byłoby lepsze. Polecam fanom pisarki, ale jak ktoś nie czytał żadnej pozycji to lepiej zacząć od tych, które wymieniłam wcześniej.