Olga Rudnicka "Martwe jezioro"





Olga Rudnicka
Martwe jezioro”

Ilość stron: 235
To siódma książka tej autorki jaką przeczytałam. Jest to kolejny tom kolekcji o której pisałam na blogu. Bardzo dobrze się to czyta. Nie ma typowego wątku kryminalnego, ale jest tajemnica rodzinna. Dopiero na końcu jest wyjaśnienie tej zagadki. Mogłoby to nawet mieć drugą część i byłoby ciekawe. Na razie polecam przeczytać tą, bo jest świetna.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w marcu 2017

Joy Fielding "Morderstwa nad Shadow Creek"

Olga Rudnicka "Do trzech razy Natalie"