Lauren Beukes "Lśniące dziewczyny"










Lauren Beukes
Lśniące dziewczyny”

Ilość stron: 416
To pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na okładce. Bardzo dobrze się to czyta. Od początku wiadomo kto zabija, ale to czy zostanie złapany nie jest oczywiste. Nawet na końcu wydaje się, że tak będzie, ale co się stanie przeczytacie sami.
Główną bohaterką jest Kirby i tytułowe lśniące dziewczyny, które morderca „wybrał” żeby zabić. Czy mu się uda? Dowiecie się czytając. Kirby także jest na jego liście, ale cudem przeżywa dzięki swojemu psu – Tokio. Takiego psa każdy chciałby mieć.
W treści na każdej stronie coś się dzieje. Na pewno jeszcze coś przeczytam tej autorki, a teraz polecam „Lśniące dziewczyny”.


Ciekawe cytaty:
Ładny to najlepsza definicja miernoty. Tak się mówi z uprzejmości. Tak się mówi, bo to jest społecznie akceptowalne.” (str 38)
Nie da się jeszcze raz odkryć koła. Ale można je wprawić we własne obroty.” (str 150)
Nie ma innego czasu oprócz teraźniejszego.” (str 91)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w sierpniu 2017

Przeczytane w maju 2018

Lne maj czerwiec 2018