Joanna Chmielewska "Porwanie"





Joanna Chmielewska
Porwanie”

Ilość stron: 314
To czterdziesta druga książka tej autorki jaką przeczytałam. Nie znałam prawdziwego nazwiska Joanny Chmielewskiej, a jest ono takie: Irena Barbara Kũhn. Lubię od dawna jej twórczość, ale nie zwróciłam na to uwagi.
„Porwanie” to kolejny świetnie napisany, zabawny kryminał. Zaciekawia od początku do końca.
Polecam każdemu.






Inne recnezje:
1. "Harpie" - recenzja tu
2. "Nawiedzony dom"recenzja tu
 3. "Byczki w pomidorach" recenzja tu
4. Florencja, córka Diabła" (nie ma na zdjęciu) - recenzja tu
5.  "Zapalniczka"
6. "Rzeź bezkręgowców"
7. "(Nie) boszczyk mąż"
8. Autobiografia tom 7 pt "Okropności" - recenzja tu
9."Większy kawałek świata"
10. "Studnie przodków"
11. "Lesio" recenzja tu









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w marcu 2017

Joy Fielding "Morderstwa nad Shadow Creek"

Olga Rudnicka "Do trzech razy Natalie"