Henning Mankell "Morderca bez twarzy"










Henning Mankell
Morderca bez twarzy”

Ilość stron: 346
To siódma książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęciło mnie to, że lubię od dawna twórczość Henninga Mankella.
„Morderca bez twarzy” to dobry kryminał. Momentami bywa nudny, ale to nie przeszkadza. Rozwiązanie zagadki jest zaskakujące.
Polecam fanom autora i nie tylko.




Ciekawe cytaty:
Ale sen jest jak czarna dziura. Jak studnia, która nie ujawnia swojej zawartości.” (str 5)
Każde udane śledztwo ma taki punkt, gdy przekraczamy ścianę. Nie wiemy dokładnie, co tam zastaniemy. Ale rozwiązanie znajduje się właśnie po tamtej stronie.” (str 93)”
Dziennikarze traktują policję jak kozła ofiarnego. Czy robimy dużo, czy mało, zawsze zasługujemy na krytykę. I za nic nie chcą zrozumieć, że czasami musimy niektóre wiadomości trzymać w tajemnicy dla dobra śledztwa.” (str 163)




recenzje pozostałych:
/henning-mankell-comedia-infantil.
henning-mankell-nim-nadejdzie-mroz.
/henning-mankell-biaa-lwica.


Książka wyszła jako pierwszy tom kolekcji kryminałów. Ja już większość czytałam w jednym tomie, ale może komuś przyda się informacja kiedy wychodzą poszczególne tomy:



Książki tego autora, które posiadam:




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w marcu 2017

Joy Fielding "Morderstwa nad Shadow Creek"

Olga Rudnicka "Do trzech razy Natalie"