Candace Bushnell "Dzienniki Carrie"




Candace Bushnell
Dzienniki Carrie”

Ilość stron: 315
To czwarta książka tej autorki jaką przeczytałam. Poprzednie to:

Szminka w wielkim mieście”
Za wszelką cenę”
Piąta Aleja” recenzja tu 
Najbardziej z wymienionych podobała mi się „Piąta Aleja”. „Za wszelką cenę” też było bardzo ciekawe, najmniej podobała mi się „Szminka w wielkim mieście”.
Do lektury tej czyli „Dzienniki Carrie” zachęcił mnie opis na okładce i to, że jednak większość książek tej autorki jest bardzo dobra.
Carrie to postać z serialu „Seks w wielkim mieście”, którego opis nie zachęcił mnie do obejrzenia.
W „Dzienniki Carrie” treść jest na początku mało ciekawa. Zaciekawia dopiero w połowie czytania jak już wątek pisarstwa głównej bohaterki robi się interesujący.
Polecam nie tylko fanom romansów, ale oni znajdą tu najwięcej dla siebie.



Ciekawe cytaty:
 
- Co ci się nie podoba w astrologii?
  • Jest głupia – ludziom wydaje się, że mogą przewidzieć przyszłość na podstawie znaku zodiaku. Wiesz ile osób rodzi się każdego dnia? Dwa miliony pięćset dziewięćdziesiąt dziewięć. Czy dwa miliony pięćset dziewięćdziesiąt dziewięć osób może mieć z sobą coś wspólnego?” (str 111)
Pisząc o ludziach, nie pisz o tym, kogo znasz lecz o tym, co wiesz o ludzkiej naturze” (str 264)
...nie można uzależniać swojego szczęścia od drugiego człowieka.” (str 274)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w sierpniu 2017

Przeczytane w maju 2018

Lne maj czerwiec 2018