Emily Giffin "Pewnego dnia"







Emily Giffin
Pewnego dnia”

Ilość stron: 480
To druga książka tej autorki jaką przeczytałam w całości. Jest też jedna pt „Siedem lat później”, której nie skończyłam czytać.pisałam o tym tu Kolejnych już nie chciałabym czytać. Nie zachęciły mnie opisy na okładkach.
Do lektury „Pewnego dnia” zachęciło mnie to, że podobała mi się książka pt „Dziecioodporna” recenzja tu oraz opis na okładce. Dostałam ją w prezencie gwiazdkowym, ale widziałam ją ostatnio na wyprzedaży.
Bohaterką jest Marianne, która kiedyś urodziła córkę i prawie nikomu o tym nie powiedziała. Dopiero po osiemnastu latach córka- Kirby odnalazła matkę i spotkała się z nią. Wtedy też Marianne powiedziała o tym większej liczbie osób.
Dobrze się to czytało. Jest to bardzo dobra psychologiczna powieść. Mogłaby mieć mniej stron. Polecam każdemu.

Cytaty:
... I zatańczysz wtedy znów i ustanie ból, a na żal zabraknie czasu”. (str 180)
Wszyscy lubią whisky: różnica polega tylko na tym gdzie, kiedy i w jakiej postaci.”( str 226)
Wiedza to nie bzdura” (str 434)
Tak oto dążymy naprzód, kierując łodzie pod prąd, który nieustannie znosi nas w przeszłość” (str 479)

Książki Emily Giffin jakie mam:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w sierpniu 2017

Przeczytane w maju 2018

Lne maj czerwiec 2018