Lynn Erickson "Bez śladu"



Lynn Erickson

Bez śladu”



Autor: w opisie na okładce jest napisane że, Lynn Erickson to pseudonim dwóch pisarek:

Molly Swanton

Carla Peltonem

Moim zdaniem pisanie pod pseudonimem jest trochę bez sensu, bo każdy chce być znany ze swojej twórczości. Jednak nie przeszkadza mi czytanie cudzej twórczości, którą ktoś napisał pod pseudonimem, ja tak bym nie zrobiła.

Z biografii wiem, że autorki napisały głównie romanse, ale jeszcze jedna czy dwie pozycje nie są z tego gatunku, którego tak nie lubię.

Opis na okładce: niestety na okładce jest złoty pasek z napisem „Wszystko dla pań. Nie zgadzam się z tym, ponieważ kryminał to nie jest literatura kobieca, może ją czytać każdy bez względu na płeć, chodzi mi jednak o to, że termin literatura kobieca odnosi się jak dla mnie do romansów, książek obyczajowych, poradników na temat miłości, za którymi nie przepadam tak samo jak za romansami.

Natomiast opis na temat książki jest bardzo ciekawy, zachęca do przeczytania, a nawet do kupna.

Pasuje ona również do miejsca akcji książki.

Ilość stron: 199

Treść: uwielbiam takie lektury, cały czas coś się dzieje ciekawego, a na końcu zaskakujące rozwiązanie, którego nie zdradzę. Przeczytajcie sami ten świetny kryminał

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w sierpniu 2017

Przeczytane w maju 2018

Lne maj czerwiec 2018