Przejdź do głównej zawartości

Michael Morpurgo "Samotność na pełnym morzu"




Michael Morpurgo
Samotność na pełnym morzu”

Ilość stron: 316

To pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na okładce. W biografii autora zamieszczonej na początku książki jest napisane, że „jest jednym z najbardziej cenionych brytyjskich autorów książek dla dzieci”. Nie zgadzam się z tym, że jest to lektura dla dzieci. Czasami źle są określane grupy wiekowe dla których przeznaczone są książki.
„Samotność na pełnym morzu” ja określiłabym jako książkę dla młodzieży i dorosłych w różnym wieku czyli prawie dla każdego, ale na pewno nie dzieci. Bardzo dobrze się to czyta. Zaciekawia od początku do końca. Bohaterami na początku są dzieci, ale są to wspomnienia dorosłego. Przedstawione są losy Arthura Hobhouse'a oraz jego przyjaciela, który nazywa się Marty i jest starszy od  Arthura o cztery lata. Opisane są ich przygody jako dzieci, potem już jako dorosłych. Najpierw na Cooper's Station, później u przypadkowo poznanej ciotki Megs. Następnie losy głównego bohatera toczyły się bardzo różnie, ale przeważnie na morzu, które już potem uwielbiał. Później budował łodzie, które sam też projektował.
Druga część to rejs córki Arthura – Allie, który odbywa po śmierci ojca na łodzi przez niego wykonanej. Ta część również jest ciekawa. Przedstawione są przeżycia Allie podczas rejsu.
Polecam każdemu tą książkę. Ja na pewno przeczytam inne tego autora.

 
Ciekawe cytaty jakie znalazłam w treści:

„Tak czy owak, nie ma pewności, gdzie kończy się zmyślenie, a zaczyna prawda. Przypuszczam, że zawsze tak jest z najwcześniejszymi wspomnieniami z dzieciństwa.” (str 17)


„Myślę, że to jedyny osiągalny dla nas rodzaj nieśmiertelności – trwamy, dopóki opowiadana jest nasza historia.” (str 18)

„Jednak to, o czym człowiek chce myśleć, niekoniecznie pokrywa się z tym, o czym faktycznie myśli.” (str 127)


„Tym właśnie jest żeglowanie – tańczeniem, w którym partnerem jest morze.” (str 159)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marta Guzowska "Wszyscy ludzie przez cały czas"

Marta GuzowskaWszyscy ludzie przez cały czas”
Ilość stron: 398 To trzecia książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęciło mnie to, że podobały mi się dwie poprzednie. „Wszyscy ludzie przez cały czas” czyta się bardzo dobrze. Nie ma nudnych momentów. Bohaterowie pracują na wykopaliskach archeologicznych. Jest wątek kryminalny w którym mordercą okazuje się...Policjant. Jak to się stało i dlaczego będziecie musieli przeczytać sami. Na pewno przeczytam jeszcze inne dzieła tej autorki. Polecam każdemu.

Ciekawe cytaty:Możesz oszukać wszystkich przez jakiś czas albo kilka osób przez cały czas, ale nie zdołasz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas.” (str 88)Upierdliwcy dzielą się z grubsza na dwa typy: upierdliwców aktywnych i pasywnych”. (str 256)Cechą charakterystyczną upierdliwca, czy to aktywnego czy pasywnego, jest fakt, że nie przestaje.” (str 258) -„Wszystko w porządku? Na to pytanie nie ma dobrej, logicznej odpowiedzi. Ponieważ nie jesteśmy w stanie zbadać …

Teresa Monika Rudzka "Bibliotekarki"

Teresa Monika RudzkaBibliotekarki”
Ilość stron: 296 To pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie tytuł i opis na okładce. Treść trochę rozczarowuje i jest momentami nudna. Miałam dość po stu stronach, ale doczytałam do końca oczekując chociaż zabawnej sceny. Bohaterkami są tytułowe bibliotekarki. Rozdziały napisane z różnych punktów widzenia każdej z nich. Znajdziecie też trochę o klientach czytelni, ich zachowaniu, składaniu skarg. Niektóre z przedstawionych były według mnie strasznie absurdalne. Na przykład ta dotycząca imienia...Żywia. Ja tego nie polecam, ale każdy może sądzić inaczej.  

Ciekawe cytaty:Jeśli tyle czasu dobijasz się do tych drzwi, a one się nie otwierają, to znaczy, że tak ma być. Los daje ci wyraźny znak, że ta droga nie jest dla ciebie. Szukaj innej.” (str 34)

Stephen KIng "Joyland"

Stephen KingJoyland”
Ilość stron: 294 To szósta książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na okładce, a także to, że lubię te mniej straszne dzieła tego pisarza. „Joyland” czyta się bardzo dobrze. Bohaterem jest student, który pracuje w lunaparku o nazwie Joyland. Są tam różnego rodzaju atrakcje dla turystów. Devin Jones rozwiązuje zagadkę popełnionego w parku morderstwa dziewczyny. Jest to interesujący wątek kryminalny. Zaciekawia od początku do końca.
Ciekawe cytaty: „Kiedy czytasz albo oglądasz kryminał, stosy trupów mogą cię nie ruszać, bo przecież najważniejsze jest to, czy zabił lokaj czy zła macocha.” (str 206) „Czasem nagrody są prawdziwe, czasem są cenne”. (str 226)


Pozostałe recenzje:
7/stephen-king-cztery-pory-roku.
/stephen-king-przebudzenie.
/stephen-king-misery.
stephen-king-znalezione-nie-kradzione.
/ksiazki-ktorych-nie-skonczyam-czytac.9"Desperacja"
czytałam też "Sklepik a marzeniami"
czeka w stosiku: "Czarna bezgwiezdna n…