Lauren Oliver "7 razy dziś"



Lauren Oliver

7 razy dziś”



Ilość stron: 379

To pierwsza książka tej autorki jaką przeczytałam. Spodziewałam się czegoś ciekawszego po lekturze opisu na okładce, który zachęcił mnie do lektury. Główna bohaterka – Sam Kingston jest nastolatką, ma też znajomych w jej wieku. Coś jak serial „Beverly Hills 90210”, gdzie bohaterami jest paczka przyjaciół. Serial jest jednak ciekawszy od książki „7 razy dziś”. W treści powtarza się siedem razy opis jednego dnia z życia Sam i jej znajomych. Lubię liczbę 7, ale powtarzanie tyle razy jednego dnia to niezbyt udany pomysł na książkę. Gdyby to był raz opisany dzień, albo tydzień i nie powtarzałyby się wydarzenia to byłoby o wiele ciekawsze. 


Mimo to w treści znalazłam kilka ciekawych cytatów:

 
Szczęście przychodzi wtedy, kiedy się go nie szuka.” (str 42)
 
Najczęściej jedna noc zlewa się z kolejną, tydzień z tygodniem, a miesiąc z miesiącem. I prędzej czy później wszyscy umieramy.” (str 50)

 
W filmach zawsze wiadomo, ze ludzie mają być razem, bo muzyka w tle nagle robi się pompatyczna – to głupie, lecz proste.” (str86)

Masz moje serce”. To coś, co wpisuje się komuś do pamiętnika, jak nie wiadomo, co napisać. (str 87)

 
Trochę później zaczęłam myśleć o czasie, o tym, że nigdy się nie zatrzymuje, wciąż płynie, kropla po kropli – sekundy stają się minutami, minuty dniami, a dni latami. A wszystko to prowadzi do tego samego miejsca, jak prąd biegnący wiecznie w jednym kierunku. A my wszyscy płyniemy w nim tak szybko, jak tylko się da, przez co woda płynie jeszcze szybciej.” (str 218).


Tą książkę już dawno oddałam charytatywnie do biblioteki 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przeczytane w marcu 2017

Joy Fielding "Morderstwa nad Shadow Creek"

Olga Rudnicka "Do trzech razy Natalie"