Przejdź do głównej zawartości

K-MAG nr 50 (luty 2013)






K-MAG
luty 2013


To drugi numer tej gazety jaki przeczytałam. 
Ogólnie jest to numer 50 tego pisma. Nie mam pozostałych, bo odkryłam tą gazetę pod koniec tamtego roku (2012).

Podobały mi się następujące artykuły:


Str 74 – 77 „Nostalgia przyszłości” - na temat tego, co zawierały jubileuszowe numery różnych gazet ( nie tylko tej).
Str 86 – 87 prezentacja redakcji K-MAG. Bardzo ciekawie przedstawione poszczególne osoby. W innych gazetach też tak powinno być.
Str 88 – 95 opis różnych wydarzeń filmowych, muzycznych itp. - od roku 2009 (wtedy ukazał się pierwszy numer K-MAG) do roku 2012. (dla mnie też 2009 był ciekawym rokiem).
Str 126 – 130 „Treść, masa, maszyna” wywiad z Redaktorami naczelnymi różnych gazet. Bardzo ciekawy merytorycznie. Mój ulubiony artykuł z tego numeru.
Str 68 – 71 „Okładkowe rysunki” - jak z rysunku powstały okładki K-MAG. Bardzo ciekawie to wygląda. Nie podejrzewałabym, że rysunek może być inspiracją do stworzenia okładki.
Minusem tej gazety jest zbyt mała czcionka.
Podsumowując bardzo interesujący numer. Na pewno przeczytam kolejne.

Komentarze

  1. hm, to dziwne pytanie, ale jak należy czytać nazwę tego czasopisma? (: K-MAG oczywiście (:

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,
    chyba po prostu "K MAG" albo "K - MAG magazyn". Nie wiem sama szczerze mówiąc.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz.

Zachęcam do lektury recenzji wielu ciekawych książek wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Popularne posty z tego bloga

Lisa Scottoline "Krok w Krok za Mary"

Lisa ScottolineKrok w krok za Mary”
Ilość stron: 328 To czwarta książka tej autorki jaką przeczytałam. Pozostałe to: „Spójrz mi w oczy” recenzja tu „Trudna prawda”recenzja tu „Nie odchodź”recenzja tu

Do lektury zachęcił mnie opis na okładce i to, że lubię twórczość tej pisarki.
„Krok w krok za Mary” jest zaskakująco jak na twórczość Lisy Scottoline... nudne. Ledwo doczytałam do końca. Treść stanowi głównie obawa tytułowej Mary, której wydaje się, że ktoś ją śledzi. Jest to oczywiście prawda. Zostaje ona wyjaśniona w nieco już ciekawszym zakończeniu. Przedstawione są także różne procesy sądowe, a także losy najlepszej przyjaciółki Mary – Judy. Potem postanawiają otworzyć własną mała kancelarię.
Być może gdyby dzieło miało mniej stron byłoby lepsze. Polecam fanom pisarki, ale jak ktoś nie czytał żadnej pozycji to lepiej zacząć od tych, które wymieniłam wcześniej.




Marta Guzowska "Wszyscy ludzie przez cały czas"

Marta GuzowskaWszyscy ludzie przez cały czas”
Ilość stron: 398 To trzecia książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęciło mnie to, że podobały mi się dwie poprzednie. „Wszyscy ludzie przez cały czas” czyta się bardzo dobrze. Nie ma nudnych momentów. Bohaterowie pracują na wykopaliskach archeologicznych. Jest wątek kryminalny w którym mordercą okazuje się...Policjant. Jak to się stało i dlaczego będziecie musieli przeczytać sami. Na pewno przeczytam jeszcze inne dzieła tej autorki. Polecam każdemu.

Ciekawe cytaty:Możesz oszukać wszystkich przez jakiś czas albo kilka osób przez cały czas, ale nie zdołasz oszukiwać wszystkich ludzi przez cały czas.” (str 88)Upierdliwcy dzielą się z grubsza na dwa typy: upierdliwców aktywnych i pasywnych”. (str 256)Cechą charakterystyczną upierdliwca, czy to aktywnego czy pasywnego, jest fakt, że nie przestaje.” (str 258) -„Wszystko w porządku? Na to pytanie nie ma dobrej, logicznej odpowiedzi. Ponieważ nie jesteśmy w stanie zbadać …

Katarzyna Lewcun "Wyznania Pizzonosza"

Katarzyna LewcunWyznania pizzonosza”
Ilość stron: 111 To druga książka tej autorki jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na okładce i to, że podobała mi się „Celebrytka czyli moje niezwykłe życie”.recenzja tu „Wyznania pizzonosza” czyta się bardzo dobrze, treść jest zabawna. W sam raz na letnie popołudnie. Polecam każdemu.